Żona jako dostawca żywności to uniwersalna właściwość wszystkich społeczności łowiecko-zbierackich. W tym świecie to potrzeby pokarmowe, a nie seksualne, popychają mężczyzn do małżeństwa. Zwróćmy zresztą uwagę, że ta sfera podlega w wielu przypadkach znacznie silniejszym regulacjom niż zachowania seksualne – u Bonerif na przykład mężowie niechętnie odnoszą się do tego, że ich żony mają kochanków (kawalerów), ale ci niezbyt się tym przejmują. Tolerują również uprawianie seksu z mężami innych kobiet, zapewne dlatego, że promiskuityzm seksualny uznają za mniej zagrażający dla swej kondycji ekonomicznej niż promiskuityzm “jedzeniowy”. Podobnie zresztą jak wielu innych łowców-zbieraczy, Bonerif mają bardzo swobodny stosunek do seksu (w pewnej relacji opisano młodą dziewczynę, która uprawiała seks z wszystkim mężczyznami z wioski poza własnym bratem), natomiast jedzenie uznają za sprawę dużo poważniejszą – jeśli kobieta zaczyna karmić jakiegoś mężczyznę, uważana jest od tej chwili za jego żonę. My mówimy, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek – i coś w tym jest!
Ostatnie Komentarze